W pułapkę finansowych kłopotów i długów wpada się łatwo i dzieje się to często nie ze względu na nasze niefrasobliwe wydawanie pieniędzy, ale ze względu na splot niekorzystnych wydarzeń jak śmierć współmałżonka, ciężka i długotrwała choroba czy większe niespodziewane a konieczne wydatki. Zaciąga się na to kolejne kredyty i pożyczki i w pewnym momencie zaczyna się tracić kontrolę nad całokształtem a stąd do katastrofy droga bardzo bliska. I o ile wpaść w pułapkę zadłużenia jest bardzo łatwo, o tyle wyjście z niej to długotrwały, żmudny i wymagający wielkiego samozaparcia i poświeceń proces. Nie każdy jest w stanie konsekwentnie trzymać się założonego planu  i spróbować z sukcesem zmierzyć się z problemem.

A właśnie plan wyjścia z długów i konsekwentne się jego trzymanie jest podstawą aby w ogóle zacząć myśleć jak się z zaistniałej sytuacji pułapek, długów kredytowych i pożyczek wyplątać.

W pierwszej kolejności należy dokonać analizy dochodów i wydatków, od dochodów odjąć wydatki stałe i konieczne a z pozostałej kwoty obliczyć ile można wydać codziennie na bieżące wydatki tak by bez pożyczania starczyło do kolejnej wypłaty.

Gdy nie stać cię na spłatę poszczególnych pożyczek i kredytów jeżeli jest taka możliwość postaraj się skonsolidować posiadane kredyty i pożyczki co powinno skutkować obniżeniem sumy do spłaty.

Jeżeli i to jest za mało skontaktuj się z wierzycielem, doradcą lub firmą windykacyjną i wspólnie ustalcie dalsze działanie, którym może być np: zamiana rat na malejące, wydłużenie okresu spłaty czy tzw. wakacje kredytowe.

Dokonaj remanentu domowych wydatków i sprawdź z czego możesz zrezygnować lub co ograniczyć bez znaczącego uszczerbku w funkcjonowaniu gospodarstwa domowego. Jeżeli samochód nie jest Ci potrzebny do pracy, sprzedaj go i kup mniejszy i tańszy w eksploatacji lub na czas wyjścia z kłopotów finansowych jeżeli to możliwe przesiądź się na rower. Zrezygnuj z kilku telefonów komórkowych na rzecz jednego, kupuj w promocjach i na wyprzedażach.

Najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji to zaciąganie nowych pożyczek na pokrycie starych długów i unikanie kontaktu z wierzycielami lub firmami windykacyjnymi oraz brak jakiegokolwiek działania. Problem nie rozwiąże się sam a unikanie kontaktu z wierzycielem tylko pogorszy sytuację. Instytucje finansowe przychylniejszym okiem patrzą na tych dłużników, którzy chociaż częściowo spłacają swoje zadłużenie i są świadomi swojej sytuacji finansowej i faktu, że wcześniej czy później trzeba jakoś ten problem rozwiązać niż na tych, którzy w ogóle przestali cokolwiek wpłacać na poczet długów, nie podejmują żadnych starań a na wszelkie monity, ponaglenia czy propozycje rozwiązania zaistniałej sytuacji, w ogóle nie odpowiadają.

Najgorszym wyjściem jest doprowadzenie do sytuacji z której nie ma już żadnego rozsądnego wyjścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *